sobota, 8 stycznia 2011

List do Przyjaciela

Piszę, aby ci powiedzieć, jak bardzo się troszczę
o ciebie i jak bardzo pragnę, byś lepiej mnie poznał
Kiedy obudziłeś się rano, w twoim oknie
zapaliłem najwspanialszy wschód słońca, byś zwrócił
na mnie uwagę. A ty się spieszyłeś.
Później widziałem, jak szedłeś pogrążony w
rozmowie z przyjaciółmi. Skąpałem cię w ciepłym słońcu.
Powietrze nasyciłem słodkim zapachem przyrody
A ty się spieszyłeś. Nie widziałeś mnie.
A potem krzyczałem do ciebie w tornado.
Wspaniałą tęczą pomalowałem niebo. Wtedy spojrzałeś
A jednak nadal się spieszyłeś.
Wieczorem na twoją twarz rzuciłem promień księżyca.
Posłałem chłodną bryzę, byś odpoczął i pozbył się lęku
Patrzyłem, jak spałeś. Wsłuchiwałem się w twe myśli
Ty zaledwie przeczuwałeś, że jestem tak blisko.
Wybrałem cię. Chcę ci powierzyć specjalne zadanie.
Mam nadzieję, że ze mną porozmawiasz.
Dlatego przeniosłem cię przez burzę
Inni nie ujrzeli poranka.
Jestem blisko. Jestem twym przyjacielem.
Bardzo cię kocham.
                             Twój Przyjaciel JEZUS.